Trzeci odtwórca roli Jamesa Bonda Wcielił się w nią w 1973r w wieku 45 lat, a więc nie był to już taki młody Bond. W tej roli widziano także Steve’a McQueena, Clinta Eastwooda, Paula Newmana, Roberta Bedforda, Tony Curtisa. Z castingu wyszedł zwycięsko Roger Moore, a pierwszy film z jego udziałem „Żyj i pozwól umrzeć” okazał się wielkim sukcesem. Z powodzeniem zastąpił Seana Connery. Był już aktorem znanym ze swojej poprzedniej roli Simona Templera czyli „Świętego”, po której cieszył się sporą popularnością i sympatią widzów Rola Jamesa Bonda przyniosła mu jeszcze większą sławę i w sumie 7 razy wcielał się w agenta MI6. „Żyj i pozwól umrzeć” (1973), „Człowiek ze złotym pistoletem” (1974), „Szpieg, który mnie kochał” (1977), Moonraker” (1979), „Tylko dla twoich oczu” (1981), „Ośmiorniczka” (1983) oraz „Zabójczy widok” (1985). Jego gra aktorska sprawia, że bohater nieco zmienia swój image. Bond Rogera Moora jest bardziej subtelny, finezyjny, dowcipny z dużym poczuciem humoru, dla którego praca jest zabawą i okazją do poznania pięknych kobiet. Do filmów o 007 z jego udziałem wchodzi duża ilość gagów i śmiesznych scen. Roger Moore przygodę z Bondem kończy w wieku 58 lat. Podczas kręcenia w Indiach „Ośmiorniczki”, aktor zaangażował się w akcje charytatywne pod patronatem UNICEF. Pierwszy odtwórca roli Jamesa Bonda.W 1962r. Sean Connery po raz pierwszy pojawia się na ekranie w roli Jamesa Bonda. Miał wtedy 32 lata i wygrał casting z Rogerem Moorem, Cary Grantem i Davidem Nivenem. Pierwszy mimo, że podobał się Ianowi Flamingowi, był zajęty kręceniem serialu „Święty”, drugi nie chciał zgodzić się na więcej niż jeden film, natomiast trzeci nie podobał się producentom. Tym sposobem wybrano Seana Connery mimo, że autor książki na początku trochę inaczej wyobrażał sobie postać Bonda. Jednak dla wielu fanów tej postaci aktor był najwłaściwszą osobą do tej roli. Pierwszy film o Jamesie Bondzie „Doktor No” okazał się wielkim przebojem kinowym. Następne części przynoszą twórcom prawdziwy sukces kasowy. Po wystąpieniu w pięciu kolejnych filmach, Sean Connery postanawia zrobić sobie przerwę by nie zostać zaszufladkowanym jako James Bond. Jednak w 1971r znów gra słynnego agenta w części zatytułowanej „Diamenty są wieczne”, być może zachęcony czekiem na milion dolarów. Jak się okazuje ta produkcja przyniosła największe zyski. Swój zysk aktor przeznaczył na organizację założonego przez siebie – Scottish International Educational Trust, którego celem była pomoc biednym i utalentowanym szkockim dzieciom. W sumie Sean Connery 6 razy wcielał się w postać agenta 007 – „Doktor No” (1962), „Pozdrowienia z Rosji” (1963), „Goldfinger” (1964), „Operacja: Piorun” (1965), „Żyje się tylko dwa razy” (1967) i „Diamenty są wieczne” (1971). Bond Seana Connery jest silny, zdecydowany i poważny, a pracę agenta traktuje bardzo serio. W 2000r Sean Connery został uhonorowany przez królową angielską tytułem szlacheckim. Niewątpliwie sposób w jaki odtwarzał postać najsławniejszego, najprzystojniejszego i najelegantszego Anglika zjednała mu bardzo wielu sympatyków zwłaszcza wśród żeńskiej części widowni. Być może też, ta właśnie rola przyczyniła się do tego, że Sean Connery mimo upływu lat wygrywa niemal we wszystkich rankingach na najseksowniejszego mężczyznę naszych czasów. Czwarty odtwórca roli Jamesa Bonda Po odejściu Rogera Moora w agenta 007 wcielił się Timothy Dalton, chociaż propozycję otrzymał tekże Pierce Brosnan. Niestety nie mógł zerwać kontraktu na rolę „Remingtona Steele’a, natomiast Sam Neil odpadł w castingu. Producenci zdecydowali się powierzyć rolę Daltonowi, który wystąpił jedynie w dwóch produkcjach: „W obliczu śmieci” (1987) i „Licencja na zabijanie” (1989). W jego wykonaniu Bond był raczej zwykłym człowiek, dość uczuciowym i odważnym. Poważnie traktującym pracę i lojalnym także swoim zasadom. Aktor zdecydował się odmienić postać Jamesa Bonda, na powrót upodobniając jego wizerunek do pierwowzoru książkowego Iana Fleminga. Według części fanów jego kreacja uchodzi za najbardziej zbliżoną do pierwowzoru literackiego. Jednak ze względu na dość brutalne sceny m.in. palenia żywcem, zjadania ludzi przez rekiny w „Licencji na zabijanie” filmowi podniesiono kategorie wiekowe. I pomimo sprawnie zrealizowanej dynamicznej akcji i wątków romantycznych, filmy te nie powtórzyły wielkiego sukcesu kinowego ani kasowego jakie odniósł Bond z udziałem Seana Connery czy Rogera Moora. W 1994 aktor wycofał się z dalszej współpracy.
Tagi: aktorski, gra, Newman, okazja, Paul, sprawa, sukces, widok, wielki, zabójca
Wentworth Miller naprawdę nazywa się Wentworth Earl Miller III. W serialu telewizyjnym „Prison Break” wciela się w rolę Michaela Scofielda. Aktor pochodzi z angielskiej miejscowości o nazwie Chipping Horton, gdzie przyszedł na świat trzydzieści siedem lat temu. wychowywał się jednakże w Stanach Zjednoczonych, a uściślając – w Nowym Jorku. Ma dwie siostry. W jego żyłach płynie krew afrykańska, niemiecka, rosyjska, jamajska, libańska, holenderska i syryjska. Miller jest absolwentem Uniwersytetu Princeton, gdzie ukończył wydział literatury angielskiej. W połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia postanowił na dobre zainteresować się aktorstwem, w związku z czym przeniósł się do Los Angeles. Początkowo jednakże nie odnosił żadnych sukcesów w tej dziedzinie. Dopiero po trzech latach udało mu się dostać angaż do telewizyjnych seriali, ale dopiero rola Scofielda przyniosła mu popularność. Peter Stormare naprawdę nazywa się Peter Ingvar Rolf Storm. W serialu telewizyjnym zatytułowanym „Prison Break” wcielił się w postać Jonha Abruzziego – widzowie pożegnali się z nią niestety już w pierwszym sezonie. Stormare pochodzi ze Szwecji. Obecnie liczy sobie pięćdziesiąt sześć lat. Swoją aktorską karierę rozpoczynał od występów w Szwedzkiej Królewskiej Akademii Teatralnej – należał do niej przez jedenaście lat. Jego talent został odkryty przez samego Ingmara Bergmana. Obecnie jest to bardzo charakterystyczny i rozpoznawalny aktor, znany z udziału w wielu bardzo dobrych produkcjach, spośród których wymienić można takie tytuły jak dla przykładu „Czekolada”, „Constantine”, „Fargo”, „Raport mniejszości”, „Armagedon” czy „Big Lebowski”. Warto także wiedzieć, że Stormare jest bardzo utalentowanym muzykiem – do nagrania płyty zachęcał go Bono. Aktor jest prywatnie żonaty z Toshimi Stormare.