Wentworth Miller naprawdę nazywa się Wentworth Earl Miller III. W serialu telewizyjnym „Prison Break” wciela się w rolę Michaela Scofielda. Aktor pochodzi z angielskiej miejscowości o nazwie Chipping Horton, gdzie przyszedł na świat trzydzieści siedem lat temu. wychowywał się jednakże w Stanach Zjednoczonych, a uściślając – w Nowym Jorku. Ma dwie siostry. W jego żyłach płynie krew afrykańska, niemiecka, rosyjska, jamajska, libańska, holenderska i syryjska. Miller jest absolwentem Uniwersytetu Princeton, gdzie ukończył wydział literatury angielskiej. W połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia postanowił na dobre zainteresować się aktorstwem, w związku z czym przeniósł się do Los Angeles. Początkowo jednakże nie odnosił żadnych sukcesów w tej dziedzinie. Dopiero po trzech latach udało mu się dostać angaż do telewizyjnych seriali, ale dopiero rola Scofielda przyniosła mu popularność. Peter Stormare naprawdę nazywa się Peter Ingvar Rolf Storm. W serialu telewizyjnym zatytułowanym „Prison Break” wcielił się w postać Jonha Abruzziego – widzowie pożegnali się z nią niestety już w pierwszym sezonie. Stormare pochodzi ze Szwecji. Obecnie liczy sobie pięćdziesiąt sześć lat. Swoją aktorską karierę rozpoczynał od występów w Szwedzkiej Królewskiej Akademii Teatralnej – należał do niej przez jedenaście lat. Jego talent został odkryty przez samego Ingmara Bergmana. Obecnie jest to bardzo charakterystyczny i rozpoznawalny aktor, znany z udziału w wielu bardzo dobrych produkcjach, spośród których wymienić można takie tytuły jak dla przykładu „Czekolada”, „Constantine”, „Fargo”, „Raport mniejszości”, „Armagedon” czy „Big Lebowski”. Warto także wiedzieć, że Stormare jest bardzo utalentowanym muzykiem – do nagrania płyty zachęcał go Bono. Aktor jest prywatnie żonaty z Toshimi Stormare.
Tagi: Los Angeles, nazwa, Peter, rola, Scofield, sukces, ucieczka, USA, więzienie
27
sie
Kategoria: Dramat, Inne
Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest, gdy przychodzi czas na ostateczność? Gdy nie ma już czasu na życie w nieświadomości i złudzenia, że można żyć wiecznie? William to człowiek, któremu w życiu niczego nie brakowało, człowiek sukcesu. Kiedy jednak w jego życiu pojawia się mężczyzna, przedstawiający się jako śmierć, w życiu Williama wiele się zmienia. Przede wszystkim musi on pokazać Śmierci swój świat. Brad Pitt wciela się w tę właśnie rolę. Jego bohater nazwany zostaje Joe Blackiem i pragnie dowiedzieć się jak najwięcej o ziemskiej egzystencji. Nie może jednak nawet przypuszczać, iż podczas życia na tej dziwnej planecie zakocha się w ludzkiej istocie, córce człowieka, którego żywot niedługo ma zakończyć. „Joe Black” to jeden z najlepszych filmów, jakie do tej pory miałam okazję oglądać. Trudno jest jednak wyrazić emocje, jakie obraz wzbudza w widzu. To jeden z niewielu filmów, które bez wahania poleciłabym każdemu. Warto obejrzeć go choćby po to, by przekonać się, że Brad Pitt prezentuje naprawdę dobry poziom aktorski. Tego filmu można było nie wiedzieć, ale nie można było o nim nie słyszeć. Któż zresztą do końca wie, o czym był „Mr. & Mrs. Smith”? I kogo to w ogóle obchodzi? Faktem jest, iż gdyby nie ten obraz, być może nigdy nie mielilibyśmy okazji śledzić losów jednej z najgorętszych par ostatnich lat. W końcu to właśnie na planie filmu „Mr. & Mrs. Smith” Angelina Jolie i Brad Pitt rozbudzili w sobie uczucia. Być może właśnie dlatego obraz przez długi czas pozostawał na językach. Wielu sceptyków twierdzi, że gdyby nie romans, który nawiązali odtwórcy głównych ról, film nie przyniósłby producentom tak wielkich zysków. Kogo to jednak obchodziło? W końcu każdy chciał obejrzeć film, w którym Brad i Angelina zakochują się w sobie. O ile w Hollywood często zdarza się, że kojarzone przez media filmowe pary to tylko chwyt marketingowy, o tyle w przypadku Brada i Angeliny wszystko miało być inaczej. Zapewne nikt nie spodziewał się, że uczucie pary przetrwa tak długo, tak jak zresztą i teraz, wielu nie może uwierzyć w pogłoski o zerwaniu najsławniejszej pary Hollywood.
Tagi: Angelina, Anthony, Black, Hopkins, Joe, Pitt, śmierć, zakończenie, zmiana
27
sie
Kategoria: Akcja, Komedia
Jason Behr naprawdę nazywa się Jason Nathaniel Behr. W amerykańskim serialu „Roswell: W kręgu tajemnic” wcielił się w postać przywódcy grupy kosmitów Maxa Evansa. Aktor ten jest Amerykaninem. Pochodzi z miejscowości Minneapolis, gdzie przyszedł na świat trzydzieści sześć lat temu. posiada trzech braci – jednego młodszego i dwóch starszych. Kiedy Jason liczył sobie około dziesięciu lat, jego rodzice rozwiedli się. Zawsze chciał działać w przemyśle rozrywkowym. Jako dziewiętnastolatek przeprowadził się do Los Angeles, ażeby tam próbować szczęścia. Karierę zaczynał od pracy w charakterze modela, czemu zresztą bardzo sprzyjał jego zewnętrzny wygląd. Wystąpił w niemalże osiemdziesięciu reklamach. Jako aktor zadebiutował w serialach telewizyjnych takich jak choćby „Krok za krokiem” i „Sherman Oaks”. Na dużym ekranie po raz pierwszy zaprezentował się pod koniec lat dziewięćdziesiątych minionego wieku.. Katherine Heigl naprawdę nazywa się Katherine Marie Heigl. W popularnym swego czasu serialu „Roswell: W kręgu tajemnic” wcieliła się w postać Isabel Evans, siostry Maxa. Ta amerykańska aktorka pochodzi z Waszyngtonu, gdzie urodziła się przed trzydziestoma jeden laty. Posiada czworo starszego od siebie rodzeństwa. Miała jeszcze jednego brata, lecz ten niestety zmarł w wyniku obrażeń, jakich doznał w samochodowym wypadku. Katherine od małego marzyła o aktorstwie. Pracę w przemyśle rozrywkowym rozpoczęła stosunkowo wcześnie, bo jako zaledwie dziewięcioletnia dziewczynka. Początkowo były to oczywiście występy w reklamach. Dość długo pracowała w charakterze modelki. Na dużym ekranie zadebiutowała licząc sobie dwanaście wiosen. Kojarzona jest przede wszystkim z seriali telewizyjnych – głównie z tego wspominanego powyżej, a także z „Chirurgów”. Ma na swoim koncie również występy na dużym ekranie.
Tagi: Behr, Jason, koniec, lata, lato, rodzice, rozwój, seriale, stary, szczęście
19
sie
Kategoria: Aktorzy, Komedia
Miało być bardzo śmiesznie – wyszło bardzo przeciętnie i niekoniecznie zabawnie. Mowa w tym miejscu o filmie zatytułowanym „Bruce Wszechmogący”. Produkcja ta powstała przed sześcioma laty. wyreżyserował ją Tom Shadyac, scenariusz natomiast był wspólnym dziełem trzech autorów. Tytułową rolę w tym obrazie zagrał Jim Carrey, zaś partnerowali mu między innymi Morgan Freeman, Jennifer Aniston, Lisa Ann Walter oraz Catherine Bell. Bohater opowieści pracuje w lokalnej telewizji jako jeden z jej reporterów. Szczęście mu jednakże nie dopisuje, albowiem pewnego dnia zostaje z tej pracy wyrzucony. Jest wściekły i sfrustrowany. Jakby atrakcji na jeden dzień było mało, kłóci się ze swoją dziewczyną, ma samochodowy wypadek i zostaje pobity. Trudno zatem dziwić się jego wściekłości. O wszystkie swoje niepowodzenia obarcza odpowiedzialnością samego Boga. A Bóg robi mu psikusa i na tydzień daje mu całą swą moc. „Głupi i głupszy” to niewątpliwie jeden z najbardziej znanych filmów, w jakich wystąpił Jim Carrey. Chociaż produkcji tej nie da się w żaden sposób mianem inteligentnej (jest dokładnie taka, jak sugeruje tytuł), to jednak stała się klasyką. Film został nakręcony piętnaście lat temu. Wyreżyserowali go Bobby Farrelly oraz Peter Farrelly, oni również – przy współpracy z jedną jeszcze osobą – napisali scenariusz. Oprócz Carreya na planie można było zobaczyć również takich aktorów jak Jeff Daniels, Lauren Holly, Teri Garr, Karen Duffy i innych. Grany przez Carreya bohater ma na imię Lloyd. Pracuje jako kierowca. Któregoś razu limuzyna odwozi na lotnisko pewna kobietę, która jednak zapomina o zabraniu z terminalu swojej walizki. Lloyd oczywiście postanawia zwrócić walizkę właścicielce. Najpierw jednak musi kobietę znaleźć. Pomaga mu w tym Harry, jego współlokator. Razem wyruszają w długą podróż.
Tagi: Aniston, autor, Bell, Carrey, Catherine, dzieło, reporter, trzeci